Sponsorzy

Copyright 2022 Szymon Kuczynski - Zew Oceanu

 

Social Media

Szymon

(48) 792 717 355

Ania

(48) 533 006 566

Kontakt

info@calloftheocean.pl

 

Zima 

    Dziś pierwszy dzień meteorologicznej zimy, znacznie wzrosło zapotrzebowanie na ciepłe skarpety, alkohol w herbacie, na szeroko pojętą izolację od zimnego. Tak jak ostanio pisałam tu o krzywym klejeniu pianki- my też izolujemy łódkę, przygotowujemy na różne warunki. Szymon podsumował potrzebę izolacji rynsztokowymi słowami: „w zimnym woda się w środku leje po ściankach jak w kiblu”:) A zimno będzie. Nasz plan zakłada starty w regatach, których kolejność ułożyliśmy tak, żeby dotrzeć na nie „na czas, na miejsce, na pewno”, ale nie odmiawiając sobie chociaż odrobiny piękna miejsc mijanych. Regaty regatami, ale lwią część pięcioletniego lat planu zajmie płynięcie przez świat i droga. Przebieg drogi w dużej mierze wyznaczają pory roku na świecie i pory huraganów. Czasem trzeba będzie gdzieś poczekać, ale nie martwi nas fakt, że moglibyśmy musieć gdzieś siedzieć z powodów pogodowych (o nie! miesiąc czekania na Alasce!:) 

    Najlepiej pokazuje to mapa, bo mapy są wspaniałe i dziś, w pierwszy dzień tej meteorologicznej zimy, prawie palcem po mapie, odtwórzmy planowany przebieg rejsu.

 

 

Droga

    Po pierwsze i najważniejsze mamy 2022 rok i zaczynamy od angielskiego Plymouth, miasta żeglarskich przyjaciół oraz plymoutheńskiego ginu, który jest ważny, bo mamy takie marzenie, żeby wypić ten gin z tonikiem i lodem pozyskanym na Antarktydzie z jakiejś góry lodowej (nie oceniajcie:) Z Anglii ścigamy się przez Atlantyk Północny, podobno pełen mgły, statków i wielorybów, do Newport w Stanach Zjednoczonych, gdzie jest meta regat. To żeglarska stolica, w której odbywał się kiedyś Puchar Ameryki i tu ma jedną ze swoich siedzib The New York Yacht Club. Druga siedziba znajduje się w Nowym Jorku, do którego kierujemy swoje następne kroki. Nie umiemy podać przyczyny, ale jakoś bardzo chcemy popłynąć do Nowego Jorku. Może to przez stare filmy, na pewno przez książkę „Nowy Jork” Magdaleny Rittenhouse. Ale! Wielkie miasto na kilka chwil, bo mamy już czerwiec, a droga czeka. Droga i lipcowe regaty w Chicago. Jak dostać się drogą wodną do Chicago? Drogą Wodną Świętego Wawrzyńca lub też - Drogą Wodną Wielkich Jezior. Czyli prawie jak „Wyprawa jachtu Dal” Andrzeja Bohomolca. Regaty w lipcu to Race to Mackinac - największe na świecie regaty śródlądowe z Chicago na wyspę Mackinac. Plus sierpniowy festiwal krówek na wyspie:) 

    Z Wrześniem wracamy na Atlantyk tą samą drogą śródlądową, ale kierujemy się do krain niezwykłej urody, czyli do Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii. Co tam sie dzieje! Co tam się podobno dzieje w obszarze krajobrazowym! Chcemy, i łódką i per pedes, podążać śladami Farleya Mowata i „Zwariowanej łódki”. Chcemy biegać po zalesionych wzgórzach, urwistych zboczach skalnych i malowniczych zatoczkach. Tak, taki obraz w sercu mamy i nie boimy się tego osobiście zweryfikować.

Szaleńtwo trwa, bo z Nowej Fundlandii obieramy kierunek na Azory. Ale to już w kolejnych odcinkach, w których przemierzymy kolejne milimetry linii na mapie.

    Wiem, że czyta nas wiele osób, które - razem wzięte- widziały pewnie więcej świata niż niejeden człowiek. Jeżeli ktoś ma jakieś wspaniałe miejsca w swym sercu - i chce podzielić się opowieścią, to my bardzo wysluchamy. Zmienić linie na mapie zawsze jest w naszym planie:)

p.s jako ogromna entuzjastka ginu i sera uniżenie proszę o wplatanie w opowieści destylarno-kulinarnych faktów. to ważne fakty. kłaniam się nisko, Ania:)

 

01 grudnia 2021

Mapa trasy cz. 1